Krotochwila napisał(a):

Ty utknąłeś gdzieś na początku lat 90tych, że Ci takie akcje imponują?
Dyscyplinować to sobie możesz czworonoga jak Ci pogryzie Twoje ulubione bambosze. Pozwól łaskawco, że dorośli ludzie będą wyrażać swoje zdanie w taki sposób jaki uznają za stosowne. Niektórzy nawet pod ryzykiem dostania w ryj od kogoś w tych samych barwach.
Jeszcze kilka takich akcji jakimi teraz próbujesz nieudolnie zaimponować samemu sobie, jeszcze kilka wejść "kumatych" jak wczoraj w przerwie na A i ten stadion na 33 tysiące będzie świecił pustkami.
I będziecie stać na tym stadionie Ty i tak z 300 innych "kumatych" i "kombatantów" i będziecie się grzać w tym smrodliwym ciepełku własnej zajebistości, będziecie sobie liczyć te wszystkie wyjazdy jeszcze przed Chrystusem, odmieniać słowo "wierność" przez wszystkie znane Wam przypadki i w ogóle będziecie fest twardzielami. Kilku z Was tak się zagotuje, że będziecie się uderzać z rozpędu wypiętymi klatami. Tak będzie ekstra.
Ale przyjdzie taki moment, że podniesiecie jeden z drugim łby do góry a echo waszych bluzg na cały świat odbije się od pustego stadionu. I może wtedy do jednego czy dwóch nieco bardziej bystrych dotrze, że macie na sobie czarne barwy nie dlatego, że to takie twardzielskie, tylko dlatego, żeście na pogrzebie.
|
zgadzam się.
Problem w tym, że żeby coś z tego dotarło, trzeba mieć otwarty umysł, a nie zakuty łeb.
W dupie mam zgody. Nie biłem brawo Śląskowi, nie gwizdałem na HKS, nie pozdrawiałem Ruchu i Widzewa.
Nie uważam też, że miłość do klubu mierzy się w kilometrach.
WISŁA potrzebuje desperacko naszej pomocy, a 30 NAJWIERNIEJSZYCH kibiców z miliardem wyjazdów, naszych osiedlowych stróżów na czarno urządziło sobie tour po trybunach.
Śmiejecie się z Cracovii, że bardziej nienawidzą Wisły niż kibicują swoim, a wczoraj zamiast pomóc Wiśle, najważniejsze było dojebać Śląskowi.
To jest miłość do Wisły?
PS. Z innej beczki, czy na transie Śląska nasz herb był przekreślony? Ma ktoś dobre foto?