szprotson napisał(a):

wydaje mi sie ze praca Wdowczyka juz sie zakończyła. Fizycznie dno, bez pomysłu, bez ładu składu. Gramy wrzutki podczas gdy nie strzelamy z główki.
Piłkarze wygladaja słabo. Zachara jest tragiczny do gry w piłkę, on moze tylko na ochłapach stać i czekać na bezpańska piłkę. Uruga nie przeskoczy niestety pewnego poziomu, dalej bedzie klocem z technika na bakier. Maczynski ma 1 dobre zagranie na mecz i masę strat, wczoraj Portugalczyk ze Śląska pokazał jak powinien grac def pomocnik. Nawet Ostoja wyglądał jak piłkarz! Pawełek jak profesor... Madej jak 23 letni skrzydłowy.
P.s. Brlek ... Nie mam pytań. To nie jest nowy Jirsak bo czeski Napoleon to umiał podać zastawić nawet gola strzelił. A ten ? Toz to ....a kpina jest. Nie potrafi nic.
Czerwona latarnia ma Reymonta swieci sie póki co bardzo mocno
|
To wszystko akurat nie musi mieć jakiegokolwiek związku z trenerem. Od lat systematycznie się osłabiamy. W poprzednim sezonie po raz pierwszy broniliśmy się przed spadkiem. W tym obiektywnie jesteśmy jeszcze słabsi kadrowo. Nie tylko dlatego, że nie ma Wolskiego i Donalda, którzy dla nas coś znaczyli, ale również z tego powodu, iż kilku naszych piłkarzy apogeum formy ma już za sobą i nieubłaganie zbliża się do końca i tak na siłę przedłużonej kariery
Nie chcę rozwodzić się nad całością problemów jakie nas trapią, dlatego skupię się wyłącznie na środku pomocy. Otóż formacja ta nie funkcjonuje. Popović, Uryga, Boguski, Brlek i Mączyński bez formy nie stanowią żadnej realnej siły. Niezależnie od konfiguracji, w której wychodzą na boisko. Tak się nie da osiągać dobrych wyników.
Dodatkowo, po osłabieniach, klub zafundował nam 3 transfery, których równie dobrze mogłoby nie być. Załuska, Zachara i Mójta. To na tym etapie rozgrywek totalne nieporozumienie.