|
Forma sportowa nie jest głównym problemem piłkarzy. Gdyby o to chodziło, zremisowalibyśmy ze Sląskiem 1-1 po chu...wej grze z obu stron, może wtopili 0-1. Problemem jest stan psychiczny kopaczy. I trenera chyba również. Przecież oni są kompletnie przybici, mentalnie wyczerpani, martwi. I - szczerze - rozumiem to. Mamy za sobą kilkutygodniową powódź kloaki, z wizją upadku Klubu na horyzoncie. Niewielu jest ludzi, którzy w takich okolicznościach się mobilizują, znajdują wewnętrzną energię, iskrę. Większość się poddaje. Zwłaszcza jeśli nie łączy jej z Klubem jakaś szczególna więź emocjonalna. Większość tu po prostu pracuje i utrzymuje w ten sposób rodzinę. Zadaniem trenera i zarządu będzie teraz motywacja tej grupy. Łatwo nie będzie.
Jeśli nie będzie pozytywnych bodźców z zewnątrz - pojawienie się sponsorów, potencjalny kupiec itd, obawiam się, że będzie tylko gorzej.
|