|
Opinia wcale nie jest taka zła jak widać. Kilka razy było poruszone na konferencji jak duży odzew w środowisku biznesu wywołała zmiana właściciela.
A czym różni się praca jak ktoś ma Wisłę czy inny klub w sercu od zwykłego najemnika, było widać na przykładzie podanym od R. Szymańskiego na końcu konferencji. Gdzie ktoś całe noce spędził w samochodzie, aby zebrać wszelkie papiery z kancelarii JM potrzebne do przeprowadzenia transakcji. W innym układzie rzecz trwałaby pewnie z tydzień + i słyszelibyśmy komunikaty - rozmowy trwają. Kto wie czy tak nie jest ze wszystkim właśnie - transferami, rozmowami ze sponsorami itp. Albo komuś zależy albo ktoś tu jest tylko dla stołka.
|