Vinci napisał(a):

To jest problem przede wszystkim dla tych, którzy okazjonalnie wpadają do Krakowa i przy okazji chcą mecz zobaczyć. Jak ktoś chce chodzić regularnie, to taką kartę - moim zdaniem- musi mieć.
I tutaj kolejne pole do popisu dla marketingu. Do czego może się ona jeszcze przydać w mieście czy sklepach (nie tylko klubowym)? Na zachodzie, w idealnych modelach funkcjonowania, takimi kartami można posłużyć się nawet przy miejskich parkingach czy zakupach. Może kiedyś, małymi kroczkami, doczłapiemy do takich luksusów w każdym większym, polskim mieście.
|
Co za różnica, to powinno być zniesione i koniec kropka. Na siłę nie zmusisz ludzi do chodzenia, ktoś chce wpaść okazjonalnie bo jest w Krakowie i chciałby zobaczyć mecz na żywo, a tu klops nie kupi biletu bo musi mieć kartę... Bez sensu