|
@Clanowy,
Ale masz dwie drogi: albo zaakceptujesz, że czasy się zmieniły, rozrywek jest więcej, ludzie są wygodniejsi i klub się zacznie dostosowywać do tego, konkurować jakością i komfortem z innymi rozrywkami albo będziesz właśnie gadał "bo za moich czasów bla bla bla..." i będziesz miał 7 tys. na meczu. Możesz się na to wściekać, ale rolą firmy, marketingu itp. jest przystosować się i trafić w punkt tego czego klient potrzebuje.
Ty masz być pod kibica, dla kibica, choćby klub w....iało podejście kibica to ma wyjść na przeciw, bo to klient jak w każdym innym biznesie. Tym bardziej w sytuacji jak teraz.
Jak będzie tip-top drużyna, to pewnie wiele osób przymknie oko i postoi nawet te 4h. Chociaż dążyć powinniśmy do jakości sportowej i organizacyjnej.
|