Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#200
Stary 24.08.2016, 11:28
To się nazywa błędne koło.

Żeby uruchomić więcej kas, trzeba:
- znaleźć odpowiedni punkt,
- wyposażyć ten punkt w odpowiednią infrastrukturę,
- zatrudnić kasjera,
- pokryć pozostałe koszty bieżące funkcjonowania punktu (media, czynsz).

Żeby to zrobić, trzeba mieć pieniądze (załóżmy, że to te 50-100 tys., o których wspomniano wyżej). Jeśli się tych pieniędzy nie ma (bo jest już po nie ustawiona kolejka wierzycieli i pracowników czekających na wypłaty), to nie będzie się zarabiać w ten sposób kolejnych pieniędzy.

I to oczywiście przy założeniu, że taki punkt kasowy jest w stanie zarobić na siebie (pokryje koszty i marżę zysku), co przy dotychczasowej tendencji w zakresie frekwencji, poziomu sportowego i jakości marketingu było mocno wątpliwe.

Gdyby to było tak proste, pewnie któryś z kolejnych zarządów by się na to zdecydował.
Odpowiedz cytując