ABGwislakABG napisał(a):

W naszym narodzie jest coś takiego, że lubimy na każdego z każdej okazji czy też z jej braku napierrdalać.
Uwierzyłbyś po oświadczeniu SKWK, że Mereś jest spoko (tym bardziej, że zna klimat kibicowski) w gimnazjalne wykształcenie, wyłudzanie vatu, współpracę ze zorganizowaną grupą przestępczą i przewiniętą żonkę Maćka?
Niezbyt. Ja również w 7 plag egipskich/Wiślackich miałbym problem, by uwierzyć.
Skoro Maciek nakurvia w Meresia poszłoby info (np. od SKWK/TS), że delikatnie mówiąc Maćkowi nie zależy na dobrym imieniu Wisły wrzucając na właściciela.
I wiadro pomyj, np. na tym forum czy forum SKWK, interii, weszło itd.
Potem jednak się okazuje, że Maciek ma rację.
Ale...
Kto przyzna się do błędu i przeprosi? Nie mówiąc o zadośćuczynieniu/żalu za grzechy/mocnym postanowieniu poprawy?
I na co mu to? Żuraw poszedł podobną drogą, pewnie z podobnym myślotokiem.
Szacunek, reputacja, wizerunek - nie odbudujesz, nie naprawisz, możesz tylko rozjebać. Takie są realia.
|
Ale ja od samego początku mówiłem, że na to się zanosi. Wystarczyło mi zdjęcie z konferencji JM-MC z Kielc. Jeżeli nie pisałem wszystkiego wprost, to dlatego, że nie od tego jest publiczne forum.
Nie chcę/nie chciałem przypierdalać się do MŻ, którego nota bene wielkim fanem nie jestem, po prostu staram się zrozumieć. Ok, mechanizm: "nie wychylam się, bo nic na tym nie zyskam, a jeszcze mogę stracić" jest b. prawdopodobny, to często spotykana postawa. Ale MŻ to podobno Wiślak. Nie poczuwał się? Nic, zero? Nie osądzam, po prostu próbuję zrozumieć i poznać Wasze zdanie.