|
W naszym narodzie jest coś takiego, że lubimy na każdego z każdej okazji czy też z jej braku napierrdalać.
Uwierzyłbyś po oświadczeniu SKWK, że Mereś jest spoko (tym bardziej, że zna klimat kibicowski) w gimnazjalne wykształcenie, wyłudzanie vatu, współpracę ze zorganizowaną grupą przestępczą i przewiniętą żonkę Maćka?
Niezbyt. Ja również w 7 plag egipskich/Wiślackich miałbym problem, by uwierzyć.
Skoro Maciek nakurvia w Meresia poszłoby info (np. od SKWK/TS), że delikatnie mówiąc Maćkowi nie zależy na dobrym imieniu Wisły wrzucając na właściciela.
I wiadro pomyj, np. na tym forum czy forum SKWK, interii, weszło itd.
Potem jednak się okazuje, że Maciek ma rację.
Ale...
Kto przyzna się do błędu i przeprosi? Nie mówiąc o zadośćuczynieniu/żalu za grzechy/mocnym postanowieniu poprawy?
I na co mu to? Żuraw poszedł podobną drogą, pewnie z podobnym myślotokiem.
Szacunek, reputacja, wizerunek - nie odbudujesz, nie naprawisz, możesz tylko rozjebać. Takie są realia.
Ostatnio edytowane przez ABGwislakABG : 23.08.2016 o godz. 18:38.
|