Qń napisał(a):

|
W świetle ostatnich wydarzeń inaczej patrzę na sławną "akcję z racami". Myślałem, że był to skrajny debilizm i nieodpowiedzialność. Teraz wychodzi na to, iż była to część dokładnie przemyślanego planu. Pozostaje tylko pytanie, czy pojawienie się na scenie opalonego gołodupca było przypadkowe, czy (biorąc pod uwagę jego powiązania) był to fragment scenariusza i "bratnia" pomoc.
|
Bingo! Ponad 2 lata temu celowo odpalono race i rzucono je na murawę. Juz wtedy Misiek byl dogadany z Meresinskim odnosnie dalszego planu. Alez to zaplanowali!
Szkoda ze 99% pozostalych ekip w Polsce, ktore odpalaja race co mecz nie wpadli na tak genialny pomysl!