Prezydentowa napisał(a):

A bilety?
W końcu kupowanie biletów na każdy mecz osobno, to większa kasa niż karnet.
|
Karnet to natychmiastowy duży przychód, a nie rozłożony w czasie. Dla zadłużonego podmiotu to taka korzyść, że wcześniejsza spłata zobowiązań pozwala uniknąć odsetek. Poza tym to pewny przychód, a z biletami różnie bywa - ktoś na jakiś 1 mecz nie pójdzie i suma się zmniejsza.
Przede wszystkim uważam, że wszyscy którzy chodzą na narożniki i trybuny za bramkami, powinni - o ile mogą sobie na to finansowo pozwolić - przenieść się na sektory A, H, oraz E.