10 000 karbetow to 3 mln zl. Na bilety mamy jeszcze 20 tys. Moejsc na stadionie. Pol rundy przed nami. Lepsze 300 zl wydane pod wplywem emcji niz rozmyslanie sie z zakupu biletow z kolejki na kolejke, i szukanie wymowek, w stylu, "ze chu.ja graja to nie ide", "jakos daja rade, to moze nic sie nie stanie jak raz nie kupie". Mozecie tez zrobic komus prezent, jak jestescie przekonani, ze na 100% kupicie bilet na kazdy mecz.
Po drugie kupno karnetu to gwaltowny zastrzyk gotowki co jest teraz bardzo potrzebe. Bilety rozkladaja sie w czasie i jest niepewnosc. Zawsze roznice mozecie wydac w inny sposob, np w sklepie klibowym
