Gazeta Krakowska napisał(a):
...Jakub M. tłumaczył, że listy intencyjne dostarczyli mu współpracownicy lub agencje marketingowe. Czy rzeczywiście tak było? W Tele-Fonice uznali, że nadeszła pora na sprawdzenie wiarygodności przedstawionych przez nowego właściciela gwarancji bankowych.
|
Mhm mysle, ze czas na sprawdzenie gwarancji i listow intencyjnych byl zanim podpisano umowe sprzedazy ale chyba nie rozumiem jak sie robi biznesy.