rav napisał(a):

Nic mnie tak nie irytuje, jak ciągłe oglądanie się na "właściciela" czy "sponsora".
Do cholery, to MY KIBICE jesteśmy najważniejszym sponsorem klubu.
Gdy jesteśmy MY, gdy kupujemy bilety, ewentualnie gadżety w sklepiku klubowym, ewentualnie nabijamy oglądalność Canal+ wtedy:
- zapełniamy budżet,
- skłaniamy ewentualnego sponsora do wykupienia reklamy.
Tak ciężko to zrozumieć?
Wyobraźcie sobie (kwoty trochę zmyślam), że w budżecie w związku z odejściem TF brakuje 5 mln zł.
No to "wystarczy", że 12,5 tys. ludzi (tyle wzięło udział w akcji Wisła to nasza historia) zrzuciło się po kwocie 400 zł za rok. 10 miesięcy, w których trwa sezon po 40 zł.
Oczywiście, ktoś przypomni, że na muzeum nie chciało się kliknąć więcej niż 4000 ludzi i to jest prawda. Ale z drugiej strony akcja Fans4Club pokazała, że jest potencjał. Obudźmy go wreszcie! A potem wymagajmy znalezienia sponsora.
|
Nie potrzeba żadnych specjalnych akcji. Zakładając 18 spotkań ligowych u siebie, frekwencję wyższą o 10 tys. luda, średnią cenę biletu 30zł - 18x10000x30 daje 5,4 mln.
Niemożliwe? Oczywiście, że możliwe.