|
Można by zrobić na meczu szyderę z meresia podobnie jak swego czasu z daniela sikorskiego. Parę luźnych haseł, np.:
-Mereś!
-Co?
-Do szkoły!
Fiesta fiesta fiesta, americana. Funghi, prosciutto czy siciliana.
Mereś fallusie, do zobaczenia w gimbusie.
Życie jak rower, Mereś jak bidon - kręcą się przy nim pedały.
Mereś - Warsaw (w)hore.
Tabalugą można polecieć - Jakubie, zrób nam loda.
|