universe napisał(a):

Ubolewam iż nie mam zbyt wielkiego pojęcia o TS-ie i SKWK.. natomiast wyobrażam sobie, że przy potrzebie, jak to pięknie ująłes, "odbicia Wisły" z łap hochsztaplera, o wiele bardziej mogę liczyć na nich niż np. na pana bonaventure..
Nic mi nie wiadomo o niecnych tam praktykach; owszem, super by było gdybyśmy wszyscy ”byli godnymi podania ręki” i wstydu Wiśle nie przynosili.
Potrzeba naszego zjednoczenia teraz, nie kłótni, byśmy byli dla Niej solidnym oparciem, bo kto ma być jak nie my, kto
|
Póko co, pojawiali się inwestorzy, którzy ze względu na SKWK rezygnowali. To też bardzo utrudniało sprzedaż Wisły komuś normalnemu.
Inna sprawa, że poważni inwestorzy zawsze domagają się audytów finansowych.