|
Sytuacja piłkarskiej Wisły przypomina, mniej więcej, okres końca działalności Skrobowskiego czy Voigta. Oczywiście są pewne różnice ale ogólny obraz jawi się dość podobnie. Na obecną chwilę mamy stosunkowo niewielkie zadłużenie zewnętrzne jednak z każdym tygodniem pobytu rowerzysty będzie się ono zapewne powiększać dlatego tak ważne jest szybkie odcięcie go od klubu.
Czas jest bardzo istotny tylko czy, tak jak to przebija się w wypowiedzi Rava i nie tylko akurat, powrót do Wisły jest najlepszym rozwiązaniem. Poniekąd tak z tym, że jest to tylko wybór mniejszego zła. Ale jednak ZŁA.
Powrót piłkarzy pod skrzydła TSW to konserwacja marazmu i spowolnienie śmierci wyczynowej piłki.
Sport wyczynowy pod rządami Wisły ma się po prostu kiepsko. Koszykarki są jedynie wyjątkiem - a to dzięki Can Packowi (który nota bene już kilka razy rozważał możliwość wycofania się z Wisły i śmiem twierdzić, że jedynie dzięki PDS udało się tego uniknąć) natomiast siatkarki czy koszykarze czyli sekcje, które mogłyby być wiodące, dyscypliny medialne i dość popularne w kraju, są na poziomie czysto amatorskim. Wyniki sportu młodzieżowego też nie powalają na kolana - 20 pozycja za rok 2015 głównie za sprawą gimnastyczek czyli sportu mocno niszowego. Jest to regres w stosunku do lat poprzednich. Od dawna nie było sukcesów w strzelectwie czy judo. Sekcja bokserska szkoli chyba tylko na potrzeby najnowszej sekcji TSW.
Jeżeli całą Wisłą wraz z najważniejszą sekcją ma zarządzać TSW do spółki z SKWK a gdzieś na tylnym siedzeniu, niczym Jarek Kaczyński ma zasiadać PM, to nie jest to wcale dobre rozwiązanie.
Jesteśmy w fatalnym położeniu, z jednej strony uciekający czas, ogromna dewastacja wartości marketingowej, fatalna prasa, podziały wśród kibiców, spadająca frekwencja, perspektywa powiększającego się zadłużenia z drugiej oddanie zarządzania ludziom, którzy powinni być trzymani na odległość kilku ulic od Reymonta...no może trochę więcej bo tyle jest do Ruszczy, którą od środka zwiedzali.
Wiem, że Rav dążyłby do tego aby sekcję przejęło TSW po czym w miarę szybko oddało komuś innemu, tylko takie rozwiązanie jest mocno wątpliwe. Szansa na to, że znów pojawi się ktoś taki jak Ziętek, Urban i Cupiał w początkowym okresie jest mglista. Nie mówię, ze nierealna. Ale jeśli nie stanie się to w ciągu kilku dni może nie stać się nigdy. Tak jak każdy gorący temat z czasem Wisła zniknie z czołówek medialnych i przestanie kogokolwiek poza nami interesować, więc takie zamieszanie paradoksalnie może być naszą ostatnią szansą.
|