|
Nie sztuką jest wpaść z deszczu pod rynnę. Jakoś nie widzę funkcjonowania klubu pod rządami TS. Po pierwsze mam spore wątpliwości, czy udźwigną taki ciężar pod każdym względem - finansowym, marketingowym, sportowym, organizacyjnym itp. Po drugie - czytam "TS", myślę "duże chłopaki". TS już dawno dał sobie wejść im na głowę, tłumacząc to resocjalizacją.
czy wygrywasz czy nie, zawsze ja kocham Cie
|