|
Poczuwam się do odpowiedzialności, że nie zweryfikowałem życiorysu osoby, którą niejako uwiarygodniłem własnym nazwiskiem
Nie wroze Citce kariery w biznesie skoro wchodzi w układy z niesprawdzonymi ludzmi. Udaje teraz niewinnego zeby tylko oczyscic swoje imie i nazwisko. A teraz jak sie wydało to podkulił ogon, uciekł i sie głupio tłumaczy. Jakby go na prawde przyszlosc Wisły interesowała to sam by sie dowiedział o Meresinskim czyz nie? ja wchodzac w społke z druga osoba przeswietliłbym ja od stop do głow zeby miec pewnosc, ze nie strace mojego wkładu. No chyba, ze miałbym to gdzies
Ostatnio edytowane przez mitmichael : 19.08.2016 o godz. 16:03.
|