|
Wiedziałem ze jest bardzo złe, ale mimo wszystko nie spodziewałem sie ze tak tragicznie. Pan Rzecznik podtrzymywał na duchu. Była nadzieja, ze podczas konferencji kretacz powie usuwam sie z klubu/rezygnuje i wchodzi citko. Niestety ten drugi najpierw pozwolił zniszczyć nasz klub a teraz uciekł jak szczur. Mam nadzieje ze KAZDY mu to zapamięta. Dla Wisły nie ma juz ratunku. Ostatnia nadzieja to przejęcie natychmiastowe klubu, przez kogos kto naprawde bedzie chciał ten klub poprowadzić, a w obecnej sytuacji - w zasadzie prawie kazdy bedzie lepszy. Nawet bez transferów spokojnie dogramy ta rundę. Ale jesli zostaniemy z krętaczem, to połowa zawodników odejdzie z powodu braku wynagrodzeń i wtedy nawet nowej osobie bedzie trudno. To jest dramat i cyrk w jednym. Szkoda tylko ze śmieją sie inni.
Ostatnio edytowane przez pomeran : 19.08.2016 o godz. 11:45.
|