Savik napisał(a):

Nie wiem jakie są papiery dokładnie, ale wiem, że:
- potwierdzenie wystawienia gwarancji bankowej - wymaga jednego telefonu do instytucji, która ją wystawiła
- sprawdzenie ważności listu intencyjnego - wymaga sprawdzenia czy osoby go podpisujące mają do tego prawo zgodnie z KRS'em. Przy odrobinie staranności - można to także potwierdzić telefonicznie; Natomiast list intencyjny może mieć charakter, że nic nie gwarantuje - tylko wyraża intencję, że coś tam, coś tam się może wydarzy albo jest zapisany warunek, że w przypadku zajścia zdarzenia X zobowiązujemy się do tego i tego. Pierwszy jest o kant dupy rozbić, drugi jest praktycznie umową warunkową.
- zaświadczenie o niekaralności - ma swój okres ważności, jeśli było wystawione przed skazaniem i było ważne to było czyste;
Reasumując, Więc albo ktoś w TF całkowicie olał sprawę, albo JM miał rzeczywiście papiery tylko jak został skazany "strony" listów i gwarancji - swoje zobowiązania wypowiedziały....
|
List intencyjny nie ma żadnej mocy prawnej - każdy kolega go może wystawić. Wystarczy znać wysoko postawionych ludzi w kilku firmach i oni podpiszą... to pokazuje jak to wszystko było przeprowadzone