|
Warszawski park, wieczorowa pora. Meresinski pali kalorie po sniadaniowej jajecznicy uprawiajac jogging i klepiac co pol minuty fote na insta ze zmianami swojej lokacji. Przypadkowo wpada na idacego z naprzeciwka Marka Citke
Wiadomix: Siema panie Marku, bedac dzieckiem bylem pana wielkim fanem!!!
klucha: witam szanownego pana, cieszy mnie ten fakt.
wiadomix: Sluchaj panie Marku, jest interes do zrobienia.
klucha: jaki? zamieniam sie w sluch
wiadomix: moze bysmy na spole kupili jakis klub pilkarski, co? pan ma znajomosci ja mam fure kasy
klucha: calkiem dobry plan ale skad mam miec pewnosc, ze jest pan wiarygodny i posiada pan odpowiednie finanse
wiadomix: sluchaj Mareczku, za 5 minut koncze jogging, wrzucam foty na twittera, idziemy do mojego apartamentu, w ktorego garazu stoi moja PANAMERA!!! Byle kto nie jedzi takim autem. Poza tym pokaze Ci pare fotek z palmami, pieknymi kobietami co tylko utwierdzi cie w tym, ze masz do czynienia z odpowiednia osoba.
Klucha: Wchodze w to!!!
|