|
Ciekawe co nasz rzecznik na jutro przygotuje... bo to, co teraz się tu wyczynia to się nawet do Monty Pytona nie nadaje.
Problemy z maturą, wyłudzenia, gość z panterą na smyczy i błędy młodości i zmowa dziennikarzy. Jeszcze, jak kretyn szukałem pozytywnej nuty w oświadczeniu komisji, po przyznaniu licencji, ale tak się dalej już nie da...
Pora na konkrety, bo jak nie, to przeczytamy niedługo, że Mereś biegał z pistoletem za Citką i naszym rzecznikiem. Poziom absurdu jest tak wysoki, że teraz już nie jestem zupełnie w stanie odróżnić fikcji od prawdy.
O Telefonice, to nawet nie ma co wspominać. W erze Know Your Customer mają czelność twierdzić, że nie byli w stanie leszcza sprawdzić, którego właśnie Citko ukamienował publicznie (tak przy okazji Marek dzięki za te 2 tygodnie - nic się nie stało).
Ostatnio edytowane przez Vinci : 18.08.2016 o godz. 21:57.
"Kradzione szczęścia nie daje..."
|