Jak wczoraj pisałem - wszystko jest już jasne, bo było w momencie losowania(niestety forumowi eksperci wiedzą lepiej

i oglądają mecz przez 45 minut). Amatorzy nie wytrzymali kondycyjnie(logiczne i normalne), zwłaszcza w takiej pogodzie i na takim boisku. Legia spokojnie, to rozegrała i awans ma w kieszeni. Malarz był przecież bezrobotny przez cały mecz. Najsłabszy rywal z tych trzech, z którymi grali i w Warszawie pewnie będzie gangbang(bo coś czuję, że pełny stadion, więc trzeba wejść z przytupem).
Natomiast w fazie grupowej, to Legia będzie gwałcona(jak każdy polski zespół) i skończy się bilansem typu 2-3 gole strzelone i 20 straconych. Już City pokazało w Rumunii, co to znaczy gra na poważnie. To różnica kilku klas między takimi klubami, a tymi z Polski, Czech, Rumunii, Bułgarii, Szkocji, itd. Ale nie o to chodzi, najważniejsza jest kasa za wejście, a tutaj z wyliczeń to jakieś 100 mln zł. I jeszcze dni meczowe, czyli 3 razy zapełniony stadion. Do tego zaraz sprzedadzą Nikolicia i dodatkowe kilkanaście mln zł. Za część tej kasy można sprowadzić 2-3 klasowych piłkarzy(o większym nazwisku, niż Ljuboja) i pewnie to się stanie jeszcze w tym okienku. Pod względem finansowym odjadą, ale już mieli przewagę 100% w budżecie nad drugą Amiką. Tak się kończy systematyczna budowa klubu... Regularne granie w grupie LE, zdobywanie punktów, pozysykiwanie sponsorów, rozsądna polityka kadrowa i w końcu jest ten upragniony finał. Szkoda, że Cupiał nie wybrał tej samej drogi.
P.S - Legia to akademie buduje niezależnie od wpływów z LM.