Bardzo duże wrażenie robi na mnie optymizm nesty.
Ja, ze swojego pkt widzenia, nie widzę podstaw do tak spokojnych przewidywań. Życzę jednak sobie i każdemu, żeby na koniec miał satysfakcję z faktu, że jako jeden z nielicznych namawiał do spokoju w przewidywaniach.
Póki co zgadzam się z przedmówcami, że radość z faktu, że Marek i JM przepracowali dzień w biurze pachnie groteską
