Wyświetl pojedynczy post
szczepans21
Senior Member
 
Od: 05.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2799
Stary 16.08.2016, 18:02
spartan napisał(a):Wyświetl post
Zachciało mi się coś napisać, pewnie dlatego, że pojawiło się tylu starych userów, a pewnie po trochę dlatego, że wyczuwam koniec Wisły jaką znaliśmy. Wisły do jakiej czuliśmy sentyment, przywiązanie czy nawet miłość - obojętnie jak to nazwiemy.
Każdy z nas identyfikuje lub identyfikował się z klubem w jakiś własny sposób, patrzył na niego, żył nim. Jednych na stadion ściągali znajomi, innych ojcowie czy dziadkowie, kogoś pewnie same wyniki. Na co dzień różni prawie wszystko ale przynajmniej przez 90 minut łączyło 5 liter W I S Ł A. Jednym te 90 minut rozrastało się do wielu godzin na wyjazdach, przy oprawach, grafach i innych akcjach w zależności od wieku i upodobań, inni analizowali składy i taktykę ale zawsze z myślą o Białej Gwieździe. Niestety teraz forum jest zakończeniem tego etapu. Pewnie ktoś się ze mną nie zgodzi, nie zamierzam polemizować. Tak wiem, zmienia się świat i zmieniają zasady. Dla mnie właśnie to jest koniec.
Cupiał przymuszony sytuacją finansową TF i być może zdrowotną oddał klub pierwszemu lepszemu, ba pierwszemu gorszemu. Mam do niego o to żal i tą jedną, ostatnią, decyzją stracił mój szacunek. Sympatię i zrozumienie tracił latami.
Nie wierzę w mit dobrego cara i złych doradców. To sam Cupiał otaczał się doradcami, to sam Cupiał słuchał ich głosu i to sam Cupiał podejmował decyzję od miękkości papieru toaletowego w ubikacjach po kupno kopacza do drużyny. To właściciel stworzył klub, w którym z czasem nie było komu zarządzać bo o wszystkim decydował Rada Nadzorcza z TF uważająca Wisłę za zło konieczne, to właściciel swoimi bzdurnymi decyzjami zwalniał i zatrudniał po kilku trenerów w sezonie, to właściciel nie rozliczał prezesów i prawników za hurtowo przegrywane sprawy, to właściciel uparł się, że nie jest potrzebny system szkolenia młodzieży, to właściciel nie znalazł chęci na rozbudowę infrastruktury na Reymonta, to właściciel doprowadził do sytuacji, że zaplecze medyczne jest fatalne, to właściciel zgodził się aby problemy zasypywać od czasu do czasu pożyczkami. Obecny nasz problem jest w większej części winą samego byłego właściciela, z tą różnią, ze dla niego już obojętną dla nas zaś wciąż bardzo ważną.
I jakkolwiek gorzka to sytuacja to jestem w stanie zrozumieć Cupiała. Zrozumieć ograniczenia człowieka chorego na władzę, człowieka o ciasnych horyzontach, człowieka, któremu wydaje się, ze sukces jest jedynie kwestią ceny a nie pracy, uczciwości, systematyczności, odpowiedzialności, mądrości a w sporcie jeszcze łutu szczęścia. Rozumiem Cupiała bo zrobił to będą bosem, szefem i właścicielem. Miał prawo do własnej głupoty i krótkowzroczności własnego postępowania. To nie boli mnie tak bardzo. Nie boli mnie nawet to, że zamiast Cupiała ze swoimi wadami, skazani jesteśmy na aferzystę, przestępcę (wszak wyrok jest prawomocny) i wątpliwej reputacji playboya z kasą a raczej obietnicą kasy niewiadomego pochodzenia na czele klubu. Sam Meresiński i cała ta sytuacja jest tak groteskowa, że nawet mnie bawi. To pokazuje jak bardzo wciąż zrujnowanym jest Polska piłka i polska przedsiębiorczość. Jak bardzo mylili się Ci wieszczący przed Euro w Polsce boom na piłkę i poważne inwestycje.
Boli mnie patowość tej sytuacji. Absolutny brak perspektyw na odrodzenie i zrzucenie balastu. Boli mnei to co jest naprawdę Wisłą czyli ludzie rzekomo jej oddani.
Jesteśmy w sytuacji o wiele gorszej niż ta, która spotkała kiedyś Lechię czy niestety sąsiadkę...na Kałuży była grupa 100 czy akcja Basztowa...nasza grupa 100 chodzi w krótkich gaciach, nosi brody i robi selfie.
Na Basztową, na pl. Wszystkich Świętych czy na R22 nie przyszedłby nikt... Tak jak prawie nikogo nie było w czasach gdy być powinni (np gdy ważyły się losy nowej hali) a wtedy sytuacja na trybunach była o niebo lepsza.
Nie ma zaplecza, nie ma motywacji i nie ma jedności.
To ci mówiący o tym, że na trybunach nie ma demokracji doprowadzili do przejęcia SKWK przez miłośników wycieczek do Rzymu i pielgrzymek na Cichą, to oni wcześniej próbowali dyktować warunki klubowi jaka jest ich cena za doping, kto ma prawo do czego na Reymonta. Ale to to my, milcząca większość, zgadzaliśmy się z tym w imię wyższego celu jakim była Wisła w imię hasła "Cała Wisła zawsze razem". Bojkot gonił bojkot a podziały się pogłębiały. A to o Franka, a to o Małego, a to o Bednarza...pretekst zawsze się znalazł...tylko Ci mówiący o braku demokracji sami odbili się od muru jaki stworzyli...
Czy krótki żywot futsalowej Wisły nikomu nie dał do myślenia?
Czy przypadkiem ludzie przejmujący SKWK i usuwający inaczej myślących z czasem sami nie zostali usunięci?
Czy nowo powstałą sekcja zapasów nie została zamieniona na sekcję Trenuj Sporty Walki w której zapasów było już mniej za to siłowni zdecydowanie więcej?
Czy resocjalizacja poprzez umożliwienie działalności gospodarczej na terenach TS nie okazała się patologią?
Nie spodziewajmy się zatem oświadczenia SKWK a jeśli już takie zostanie wydane to na pewno nie spodziewajmy się, że będzie inne niż "zwieramy szeregi, jesteśmy wierni a wszyscy, którym coś się nie podoba to na Kałuży, po kiełbachę i w ogóle nie jesteście Wiślakami"...
Jeśli miałby wysnuć własną teorię to prędzej czy później TSW przejmie piłkarską Wisłę...tylko wszystko na to wskazuje że zagramy pod nazwą jaka kiedyś już tu padła TS Wisła Sharks Kraków....a komu nie pasuje to ****ć
Niestety...
Dawno nie czytałem tak dobrego podsumowania. Nie mamy żadnego "soft power". Nie mamy organizacji ani siły.
Smutno i straszno