InQ napisał(a):

Panowie: Krotochwila i RadekKRK
zejdźcie z tego Włodarskiego i nie porównujcie go do kogoś takiego jak Meresiński, bo:
1. Włodarski to nie jest gołodupiec.
2. Jest kibicem Wisły (nie od wczoraj!).
3. Sprawa karna z vat już dawno się zakończyła. Spłacił ze sporymi odsetkami, a sprawa spadła z wokandy.
4. Nie mieszajcie spraw cywilnych z karnymi!!! Serio taka ignorancja ze znajomości prawa z Waszej strony? o.O
5. W sprawach cywilnych stronami są Foodcare i Maspex (to są podmioty prawne!!!), a nie Włodarski i Michalczewski.
Skoro już jesteście tacy skrupulatni wskażcie mi chociaż 1 korporację (z dochodem > 25 mln euro) która nie toczy w sądach spraw cywilnych w zakresie praw autorskich. Tutaj Foodcare przegrywał za znak towarowy ("Tiger"), a Maspex za ("Power is back" i recepturę).
Serio chcecie pana Włodarskiego porównywać do Meresińskiego?
Nie jestem jego fanem, ale litości... nie kompromitujcie się tutaj
----
Co do rewelacji Borka:
Dla mnie to tylko kaczka dziennikarska. Pan Borek raczej nie ma żadnych informacji tylko puszcza prostą kalkulację:
1. Wiesław Włodarski już od dziecka pojawia się na stadionie Wisły. Zależy mu na klubie
2. Facet ma kasę i chciał już kilka lat temu przejąć Wisłę.
3. W interesach i prywatnie bylo mu po drodze z Jerzym Mazgajem.
4. Jerzy Mazgaj posiada spory majątek i wiele firm (problemy Almy nie rzutują na inne jego nieco mniejsze przedsięwzięcia). Tu wyraźnie zaznaczam malkontentom, że Alma to tylko wierzchołek jego majątku i tylko w tym elemencie utracił trochę płynności finansowej. Nie można po prostu od tak przetransferować fundusze między różnymi podmiotami prawnymi.
Więc dlaczego Borek miał nie przelać na papier swoich genialnych tez?
Dla mnie teza Borka ma słabe punkty:
1. Włodarski to wyrachowany biznesmen. Skoro nie kupił Wisły 3 tygodnie temu, to nie uczyni tego bez przygotowania sobie gruntu. Raczej będzie monitorował rozwój sytuacji i zareaguje gdy będzie źle. Na razie tylko źle wygląda...
2. Pan Mazgaj nie pozwoli sobie na taki transfer bez zgody rodziny (absurdalne, ale prawdziwe...)
|
Mocne słowa o tej ignorancji
Po pierwsze, nie widzę powodu, żeby w ocenie prawnej poczynań Pana Wiesława rozdzielać odpowiedzialność osobistą od odpowiedzialności spółek, którymi jednoosobowo zarządza. To śmieszne i zwyczajnie naiwne. Wszystkie decyzje podejmuje on sam. I nie podnoszę tu aspektu prawnego rozdziału odpowiedzialności członków zarządu od odpowiedzialności samej spółki. Nie o tym temat.
Po drugie, nie widzę powodu, żeby nie wspominać o areszcie za VAT, tylko dlatego, że "dawno i poniósł odpowiedzialność". To dla mnie ważne info.
Po trzecie wreszcie, na prawdę nie trzeba być Sherlockiem, żeby w małym KRK wyrobić sobie zdanie o Panu W.W.
Zróbmy tak - pogadaj z pracownikami Foodcare'a, dostawcami, podwykonawcami.
Wykonaj tę pracę, wyciągnij wnioski i wtedy napisz coś na forum

Będziesz zaskoczony znaleziskiem.
I żebyś miał jasność - nie porównuję WW czy Mazgaja do Meresia, bez jaj.
A co do Mazgaja - ja słyszałem, że ma na głowie pilniejsze sprawy i to nie tylko w Almie.