|
Ja zapamiętam godziny rozmów z kumplami (m.in. w czasie powrotów z Sosnowca, Nowej Huty i inne), podczas których rozmyślaliśmy nad strategią tego Klubu, gdzie to wszystko zmierza, nad sensem, odpowiednią terminowością, konsekwencją wielu działań. Wniosek był jeden: to jeb.nie.
Chciałbym też dowiedzieć się trochę więcej o wigiliach u Cupiała, ale to takie z cyklu "nigdy się nie zdarzy".
Nawet gdy upadniesz, ja będę z Tobą.
|