nesta napisał(a):

@Klemba tez napisał, że jemu nic nie wiadomo o odejściu Citki. A on jako jedyny z mediów ma z nimi kontakt w tym momencie.
Oby, bo MC to jedyne czego sie można chwycić w tym momencie z nadzieja na lepsze.
|
Nie wiem na czym opierać miałaby się ta nadzieja. Citko niczego dobrego nie jest gwarantem, poza tym że obocność kogokolwiek znającego się na transferach, jest niezbędna do restrukturyzacji klubu - wymiany zawodników na innych.
Więc na chwilę obecną w zasadzie bez znaczenia czy będzie w klubie Citko, Hajto czy niezatapialny Kapka. Transfery poszły się 'paść', z racji braku pieniędzy a za Citka nie idą ani specjalnie mocne kontakty, ani jakies wyjątkowe pomysły. Gdyby Citko na prawdę miał cos do powiedzenia, gdyby miał silną pozycję, gdyby wierzył w swoją misję, dawno wypowiedziałby się na konferencji, nawet by ją sam zorganizował. Wdowczyk nie ma problemów by wystąpić przed kamerami. Wie co ma mówić, wie po co jest. A Citko?
Dla mnie Meresiński potrzebował doradcy i pomocnika podczas operacji kupna klubu piłkarskiego ponieważ w tej materii jest kompletnym dyletantem. Citko był wolny, został wzięty. Stąd prasa pisała 'Citko z Meresińskim kupują klub' bo gdyby nie Citko, Meresiński nie wiedziałby co kupuje. Siłą rozpędu Meresiński, zaznajomiony z aktualną profersją Citki, zaproponował mu marchewkę pt. 'prowadzenie klubu'. I stąd na świeczniku Citko. Z łapanki.*
Edit:
* Bardzo chciałbym wierzyć że jednak wybór Citki jest wyborem przemyślanym. Że meresiński miał kilka kandydatur, że rozmawiał z nimi, że (i tutaj będzie dowcip sytuacyjny) zrobił chociaż konkurs świadectw.
