Patrvk napisał(a):

|
Moim zdaniem to wina trenera
|
Wina trenera? Wina jest tylko i wyłącznie po stronie pseudo-gwiazdeczek, które mają ewidentnie w dupie, czy mecz zakończą wygraną czy porażką.
Pięciu chłopa stoi jak kłody i cierpliwie obserwuje, jak niebiescy kopią Miśkiewicza. Jeszcze widok Głowackiego, który zaraz po bramce robi solidny o....... któremuś z naszych, mimo że chwilę wcześniej sam brał udział w tym cyrku. Pogratulować. Ale po meczu wystarczy wyrecytować wykutą regułkę, że "nie wiemy co się z nami dzieje, stracona bramka podcina nam skrzydła" i spokój do następnego meczu. Tragedia.
