Wyświetl pojedynczy post
Vinci
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 03.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2600
Stary 15.08.2016, 09:00
Meresiński i Citko mieli tylko odwrócić uwagę. Z tą jednak różnicą, że Citko okazał się w pewnym momencie zbyt bytry, a doniesienia o wałach Kubusia jedynie przyśpieszyły decyzję o rezygnacji. Nic innego, jak podstawione pacynki.

Dla mnie pozostaje jeszcze zagadką, jak Cupiał z taką korpo-armią dał się tak wymanewrować. Pewnie gdzieś tam, jeszcze serce mu mocniej zabiło, co mieliśmy okazję w ubiegłym tyg. przeczytać. Okazało się jednak, że realia i rachunek zysków i strat był zbyt duży, by jeszcze raz zawalczyć. Bo i w sumie dla kogo miałby to robić...?

Wczorajszy brak reakcji trybun na to co się dzieje, mając w pamięci z jaką zaciekłością potrafiono walczyć z Bednarzem czy Gaszyńskim, był aż nadto widoczny. To był taki karnawał nad umierającym klubem.

Widocznie było co i komu świętować.

Na ten moment aspekt sportowo-organizacyjny, z troską o wyniki i rozwój klubu wedle cywilizowanego, współczesnego modelu (z nadziejami na sukcesy krajowe i europejskie) został zamknięty.
"Kradzione szczęścia nie daje..."