Raf 66 napisał(a):

Jeszcze coś.
Jestem na Wiśle od końca lat 70. Pamiętam Mistrzostwo Polski 1978 roku. Pamiętam 2 ligę, wyjazdy na 2 ligę, pamiętam początek Cupiała. To prawie 40 lat.
Dziś byłem po raz ostatni. Nie będę się denerwował tym , co jest na trybunach. Porażki sportowe bym przełknął, ale widzę, kto niszczy ten klub. Kilka osób, które nie mają skrupułów, ale manipulują coraz mniejszą ilością ludzi. Z nimi nie wygramy nic.
No i właściciel - gość jest goły, w życiu nie prowadził żadnej firmy. Jeśli już, to firmy MIAŁ, które służyły kutas.wi do robienia przekrętów.
Teraz też ma firmę, która służy do tego samego. Ale nie jest sam - ma poparcie osób decyzyjnych. Tych, którzy mówią nam co wolno, a czego nie wolno już dziś śpiewać. No, ale dla nich - "Wisła jest najważniejsza..."
|
A zgody z Ruchem przypadkiem nie pamietasz? Chyba o czyms zapomniales.
Od pradziejow kibicowskich bylo tak, ze wodzirej dyktuje co maja trybuny spiewac. I taka jest specyfika. Ty sie kapnales, ze cos jest nie tak po 40 latach chodzenia na Wisle

gratuluje bystrosci
