|
Powiem tak.
Dziś na końcu meczu to nawet się przez chwilę pojawiły łzy w oczach i nie będę tego ukrywać. Tyle lat na Wiśle, od 1998 roku, tyle sukcesów, wspaniałych chwil, karnet odnawiany rok w rok.. I teraz stajemy w takiej a nie innej sytuacji. Po boisku biegają bez ładu i składu jakieś Pietrzaki, Zachary, Popovicie (dramatyczny paralityk) i inni, a kiedyś, w tym samym miejscu biegał Szymkowiak i cała reszta o której każdy wie. Nasi piłkarze nie czują żadnych więzi z tym klubem, miejsce pracy. I jak jestem zawsze dla pilkarzykow bardzo ostry i uważam że zarabiają znacznie znacznie za dużo w stosunku do oferowanych usług.. to dziś ich nawet potrafię zrozumieć..
Przez splot różnych dziwnych okolicznosci i wielokrotnosc czynników z krajowego hegemona, drużyny potwora, obracającej tę ligę w proch.. staliśmy się klubem z ostatniego miejsca polskiej ekstraklasy. Degrengolada postępowała latami. Zbyt bliski związek z Telefonika i uzależnienie od kondycji finansowej spolki, brak odpowiedniego modelu biznesowego, brak dobrego zarządzania, marketingu. Odnosiliem wrażenie że w ostatanich latach klub zarządzany raz na jakiś czas, jak się Cupiałowi przypomniało że jest właścicielem. Brak szczęścia. Ateny, Nikozja, losowanie Barcelony itd. Rywal w mieście. Wreszcie kibice z pewnych kregow ktorzy w pewnym momencie wyszli ze swoich ról bycia kibicami i ktorym niestety pozwoliło się na zbyt dużo. Tak to postepowalo.
Teraz mamy klub w rękach prostego cwaniaczka, pozera, złodzieja, lichwiarza, manipulanta i mogę tak wymieniać i wymieniać. Nie mogę pojąć i zrozumieć dlaczego Cupial oddał klub w tak szemrane ręce. Budzę się rano i jestem jeszcze bardziej w....iony niż dnia poprzedniego. Może to zemsta? A może kolejna nielogiczna decyzja. Może oddanie sprawy sprzedaży klubu w nieodpowiednie ręce. Nie wiem nie mam pojęcia. Pytanie jest jedno panie Cupial. Dlaczego. ....a dlaczego oddałes Pan klub w ręce człowieka ktory jest tak skonczonym debilem ze kupił sobie maturę. Maturę która potrafi zdać nawet Mietek z porazeniem mózgowym. Nie potrafię sobie wyobrazić jakiejkolwiek przyszłości dla klubu z Meresinskim u steru.
Trybuny. Ciężko mi zaakceptować zgodę z Ruchem chorzow. Ruchem przy którym nasz młyn wyglądał dziś blado. Wiadomo, dużo osób zmieniło sektor. Niektorzy odpuścili ten mecz. Ale ten 'układ' na ten moment wygląda jakbyśmy byli ich FC. Tak dzis było. Na własnym stadionie. Nienawidzę meczów zgodowych. Tak było też za czasów TKWM. Ten dzisiejszy jednak byl strasznie w....iajacy. Szczególnie w obliczu tego co się dzieje w klubie. I braku reakcji na to.
Co teraz? Jak pisałem wcześniej. Nie widzę możliwości prowadzenia klubu przez Meresinskiego. Ten krętacz prędzej czy później skończy w pierdlu. Jedyna szansą dla Wisły jest przyznanie się JM do błędu i powiedzenie wprost: "Nie jestem właściwą osoba do prowadzenia takiego klubu jak Wisla. Przeliczylem się.". I sprzedaż klubu w odpowiednie ręce. Tylko czy znajdzie się jakiś poważny chętny? Mimo wszystko Wisła to nadal marka. Marka w dużym, europejskim, turystycznym mieście. Klub rzekomo oddłużony przez BC. Wg mnie to dalej jest atrakcyjny kąsek. Tylko żeby ten scenariusz się ziscil potrzeba jednego. Jaj Meresinskiego. A on ich nie ma. Jemu się to powinno po prostu wtluc do tego pustego łba.
WISŁA NIE ZGINIE. Wbrew pragnieniom naszych wrogów. Klub teraz nas potrzebuje, nas kibiców którzy chcą tego, by ten klub był wielki. I on będzie jeszcze wielki.
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Listen fucking stars - you're breaking our hearts!!
|