|
Dzień 14.08.2016 to upadek Wisły Kraków.
Organizacyjnie - przejął klub jakiś podejrzany typek, z którego szafy co chwila wypadają trupy.
Marketingowo - brak sponsorów, nikt nie chce być kojarzony z klubem.
Sportowo - wstyd, żenada, hańba, frajerstwo...
O ile te elementy zawsze można poprawić, czy to ogłaszając upadłość, czy też spadając z ligi i zacząć z czystym kontem, to Wisła Kraków nie istnieje już w najważniejszym aspekcie - kibicowskim.
Wieloletnia zgoda została zerwana przez "kumatych", gdzie relacje z Lechią i Śląskiem były oparte na wzajemnym zrozumieniu i szacunku. Dziś natomiast przyjeżdża nowa zgoda, Ruch i co się dzieje? Na Reymonta prowadzony jest doping tylko dla drużyny z Chorzowa, a wszelkie próby dopingu dla Wisły od razu były zagłuszane. Czarę goryczy przelała jednak sytuacja z 90. minuty, kiedy to kibice Ruchu zagłuszali kibicowski symbol Wisły, czyli hymn.
Pozostaje mieć nadzieję, że znajdą się kiedyś ludzie, którzy będą w stanie odbudować klub od podstaw, nawet gdyby to miało oznaczać lata chude, ale już bez udziału "kumatych".
Jestem z Krakowa i jestem z tego dumny!
|