Ciekawe, czy to prawda z BC. A jeżeli tak, to czy by mu się udało. A jeżeli by się udało, to czy odzyskałby Wisłę, żeby ją zostawić sobie (nie TF, to chyba wykluczone), czy sprzedać osobie trzeciej. A jeżeli zostawić to, czy na chwilę, aż nie pojawi się na horyzoncie ktoś w stylu Kity, czy znów na starych dobrych zasadach: raz na rok-dwa burzymy wszystko i rzucamy kilka milionów.
funkykoval napisał(a):

|
Odnoszę się do informacji podanych przez Dario... a on porównał to z branżami jakie miały reprezentować przyjaciele - sponsorzy JM
|
To by się wszystko układało w całość.
Nie jestem pewien, czy Citko wie, w co się wpakował. Nie zdziwiłbym się, gdyby po prostu skusiła go wizja prowadzenia własnego klubu i budowa biznesu większego niż menedżerski i stał się przez to nieuważny.
Wszystkie Wasze teorie o słupach, wielkich możnych ludziach itd. - najprostsze wytłumaczenia są czasem najlepsze. Jaki jest koń, każdy widzi.