|
Otóż to... Zaświadczenie o niekaralności. Prosty dokument i ile by nieprzyjemności można było uniknąć. Ale za to powinien juz dostać w łeb ten co go rekomendował Bogusławowi. Teksty o winie Cupiała po tym jak przez 20 lat pakował kasę w klub to nic innego jak profanacja. Jeżeli jest ziarno prawdy w tym że Mereszynski miał jakiekolwiek dobre intencje to chcąc osiągnąć cokolwiek powinien wyjść do ludzi i mediów. Tak sam pozbywa się szansy na wybrnięcie z tego obłędu. A to, że o Wiśle piszą teraz więcej niż o Legii którą juz jednym poldupkiem jest w lidze mistrzów to też o czymś świadczy. Przy rozsądnym planie fa się to przekuć w sukces. Problem polega na tym , że z zewnątrz tego planu nie widać. A takie gesty jak pociski Bonkowi czy chowanie się przed awizem to takie kibice.net w kolnierzykach.
"Kradzione szczęścia nie daje..."
|