|
Ja jestem przekonany że to było tak iż Meresiński miał poważne i realne plany oraz dogadanych sponsorów. Miało być swego rodzaju nowe otwarcie z młodym, dynamicznym właścicielem, ogólnie PRowo wesoło i kolorowo do czego chętnie dołączyliby sponsorzy z którymi był nawet po słowie. Cupiał widząc że facet ma pomysł i zapewnienia potencjalnych sponsorów stwierdził że można sprzedawać, będzie ok. Nikt jednak nie przewidział że zanim owi sponsorzy zdołają popodpisywac rzeczywiste papierki Wisła medialnie zostanie zmiażdzona. O ile wypłynięcie oskarżenia o machloje finansowe pewnie było brane pod uwagę i z jakiegoś powodu zlekceważonie (nie wiem, może facet jest niewinny...?) o tyle nikt pewnie nie spodziewał się że sprawa jakiejś matury sprzed dwunastu lat będzie stanowiła gwóźdź do trumny i powód medialnego linczu. Tak się stało i nagle na ostatniej prostej cały świetlisty plan się posypał bo sponsorzy nie będą chcieli być kojarzeni z Mercedesińskim przekrętasem, choćby nie wiem co teraz zrobił to mleko się rozlało i media pokroju weszło z chęcią robią mu czarny PR żeby ostatecznie odstraszyć potencjalnych sponsorów i przyczynić się do upadku Wisły.
Ja powiem tak: nikt nie powiedział że właściciel klubu musi być koniecznie świętszy od papieża. O ile machloje finansowe na grube miliony go dyskwalifikują doszczętnie, o tyle są to tylko oskarżenia, czy jest winny to się dopiero okaże. Natomiast sprawa matury, choć chwały mu nie przynosi (no ....a ludzie, sam pisałem chwilę po nim, więc wiem jak żenująco łatwa jest...) o tyle to jakaś sprawa sprzed ponad dekady, która można zrzucić na błędy młodości. Summa summarum jak dla mnie z igły widły i dałbym mu kredyt zaufania... ale teraz już jest za późno. Chocholi taniec warszawskich mediów skutecznie odstraszył sponsorów i możemy powoli przyzwyczajać się do myśli o bankructwie.
A środowisko kibicowskie w ostatnim czasie uważam za wyjątkowo toksyczne, jak będziemy startować gdzieś z dna z skwk na czele to możemy się już przeżegnac nogą...
"(...)Był oskarżony o organizowanie w sezonie 2003/2004 wśród piłkarzy zrzutki pieniędzy, z których później opłacali sędziów pomagających Kolporterowi Koronie w awansie do II ligi. W trakcie śledztwa prowadzonego w ubiegłym roku przez wrocławską prokuraturę obaj przyznali się do winy(...)"
"(...)wciągał w handel meczami i młodych, i starych, i Polaków, i obcokrajowców, i tych, którzy na kupowanie wyników mieli, i tych, którzy nie mieli (tym przecież pożyczał).(...)"
|