|
Pamiętam, jak gruchnęła ta wiadomość i od razu ktoś tu pierwszego dnia napisał coś w sensie, że długo będziemy pamiętali dzień, jak tych dwóch pajaców przejęło Wisłę. Niby przyznałem mu w duchu rację (no bo sprawa jasna, koleś bez najmniejszych życiowych osiągnięć, no chyba, ze za takie uznamy puknięcie jakiejś aktorki) ale mimo wszystko nie sądziłem, że ta degrengolada pójdzie w takim tempie.
Czy jest tu jeszcze ktoś, kto ma cień nadziei, że oni faktycznie mają sensowny pomysł co dalej?
Wersję ze słupem włóżmy pomiędzy bajki, przecież marketingowo dotąd to jest ciąg katastrof. Nie było pod ręką jakichś słupów, którzy potrafili skończyć szkołę średnią? Jeśli ktoś mu faktycznie coś obiecał, to już pewnie dawno zwinął zabawki i teraz zastanawia się, jak by tu zrobić, żeby ta informacja nie wyszła na światło dzienne. Jak z takim bagażem szukać sponsorów, kto będzie chciał być kojarzony z takim bagnem?
Potrzebny jest jakiś mocny głos środowisk kibicowskich przypominający, co to jest ta Wisła Kraków, jaką ma historię, ilu mniej i bardziej zaangażowanych kibiców, oraz... cud.
|