|
Idziemy w złym kierunku.
Dla mnie dyskusja z Bonkiem,w przypadku Kuby, to coś w rodzaju tego kawału z gównem i okrętem..
Póki co, jesteśmy nigdzie. Jest Marek, Jest Brudas z Afryki i jest biedny Kuba ze Space'a...
Rzeki przepłynąłem, góry pokonałem,
Wielkim lasem szedłem, nocy nie przespałem.
Żeby Ciebie spotkać w małym kącie świata,
Żeby z Tobą zostać na calutkie lata....
|