Wyświetl pojedynczy post
inspektor erektor
Senior Member
 
Od: 02.2013

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#92
Stary 05.08.2016, 22:41
Kilka słów jeszcze na gorąco po meczu.

Tak się nieszczęśliwie składa, że początek mojego aktywnego kibicowania Wiśle (czyt. chodzenia na mecze) zbiegł się z początkiem jej upadku i degrengolady. Widziałem na żywo porażki z Podbeskidziem (dwa razy), Zawiszą (dwa razy), Cracovią (dwa razy, nie licząc dzisiejszego meczu). Po żadnym z tych meczów nie byłem jednak tak zażenowany, jak po dzisiejszych derbach.

Jeżeli coś się w Wiśle nie zmieni, i nawet nie wiem do końca co, to niedługo staniemy się drugim Widzewem czy Górnikiem Zabrze i będziemy wspominać dawne sukcesy i dni chwały, kopiąc się po czołach w niższych klasach rozgrywkowych.

Wisła anno domini 2016 to:
- "zajebisty piłkarz" wirtuoz Petar Brlek,
- Zdenek Ondrasek, zakapior i karate kid, któremu dzisiaj się totalnie nie chciało,
- Małecki, który wyładowuje swoją frustrację na chłopcu od podawania piłek,
- kibice w sektorze gości, którzy przerwali swoimi przyśpiewkami minutę ciszy,
- trener, który w 80. minucie przy stanie 0:2 wpuszcza na boisko Alana Urygę,
- i jeszcze pewnie kilka innych żenujących rzeczy, o których w tym momencie nie pamiętam.

Derby przegrane w listopadzie zeszłego roku temu nie bolały tak bardzo, bo były jednak przegrane pechowo, po bramce ze spalonego i kilku zmarnowanych setkach Brożka. W dzisiejszym meczu nie pokazaliśmy absolutnie nic. Do niedawna funkcjonowała wobec naszych trenerów zasada "przegrywasz derby = wylatujesz". Myślę, że nie ma ona już sensu, bo Cracovia jest aktualnie drużyną znacznie lepszą. Stało się. Spadliśmy na drugie miejsce w mieście. Módlmy się, aby móc nadal podejmować tę walkę z sąsiadką z Kałuży, a nie z Garbarnią czy nie daj Boże Hutnikiem.

Z innej beczki, rozumiem że panowie spod znaku rekina "żegnają się po tym meczu z Wisłą"? Albo mi się przywidziało, albo prawie całą drugą połowę przesiedzieli grzecznie i cicho.
Odpowiedz cytując