|
nesta - moim zdaniem to nic innego, jak poprostu wyraz frustracji. Ludziom zależy i tyle. Każdemu na swój sposób.
Wczoraj jeszcze niektórzy twierdzili, że gość "odniósł sukces w młodym wieku". Dziś, "no przecież nie ma prawomocnego wyroku (sic!)". Wszystko i tak sprowadza się do jednego. Gość powinien zacząć mówić kim jest. Stał się osobą publiczną w krakowskim kręgu. Tego typu przejęcia w cywilizowanym kraju, to nie układy chuligańskie. Fundamentem jest i zawsze będzie tzw. transparentność finansowa.
A twierdzenie, że nic nam do tego, dajmy mu czas itp. to się nadawały na model biznesowy ze stoisk bazarowych pod halą targową albo na starej krakowskiej tandecie.
W oczach wielu Wisła to zabytek. Jak Wawel, Sukiennice itp. Nie ma tu miejsca na anonimowość. Jak ma się czym bronić to niech lepiej zacznie.
Ostatnio edytowane przez Vinci : 05.08.2016 o godz. 13:36.
"Kradzione szczęścia nie daje..."
|