Mija blisko dwa tygodnie od podpisania umowy i tydzień od jej ogłoszenia.
Normalnie jak ktoś przejmuje firmę to:
a. wycina w pień dotychczasowych zarządzających i ustanawia swoich,
b. siedzi sam lub jego plenipotenci 24/7 w firmie i ją nicuje,
c. ogłasza cokolwiek w kwestii przyszłości.
Tymczasem mamy zdjęcie śniadania.
Zgodnie z oświadczeniem TF:
Cytat:
|
Nowy Właściciel zaprezentował szczegółowy program rozwoju Klubu oraz kadrę menadżerską
|
Jakoś nie słyszałem ani o jednym ani o drugim.
Mamy oczywiście standardowy w ciągu ostatnich dwudziestu lat w obliczu słabego sprzedawania karnetów"przeciek" o tym kto to już nie jest w drodze do nas.
Wszystko to skłania mnie z przejścia z pozycji ostrożnego optymizmu (słup za którym stoją jakieś pieniądze) do umiarkowanego pesymizmu (sprzedaż przez TF komukolwiek, przekręt gołodupców i odradzanie pod flagą TS-u).
Zobaczymy co przyszłość przyniesie.