Właśnie czytałem, że Lechia coś ociąga się z płatnością za Paixo... 70 tyś. euro. Chcą spłacać w ratach. Takie absurdy w klubach sterowanych zza tylnego siedzenia, choć akurat w Lechii mniej więcej wiadomo, z kim identyfikować właściciela.
Spekulacje, spekulacjami. Obyśmy za 4 lata się z tego wszystkiego śmiali, ciesząc się z dobrego losowania w kwalifikacjach LM i sprzedaży paru kadrowiczów za granicę

(no co, wolno mi!)