|
Przed nami czwarta kolejka Lotto Ekstraklasy.
Już w piątek najważniejszy mecz sezonu. Derby Krakowa po gorszej stronie Błoń.
Do tego meczu Wiślacy przystępują z dorobkiem trzech punktów po trzech meczach z mało imponującym bilansem bramkowym. To wszystko jednak schodzi na dalszy plan.
W piątek po gorszej stronie Błoń, styl nie będzie miał znaczenia, zespół pochodzenia izraelskiego siejący postrach w europejskich pucharach ma zostać zaorany, równo z ziemią. Piłkarzom sąsiadki po tym meczu a odejść ochota na dalsze punktowanie w Ekstraklasie.
Plan jest prosty! Trzy punkty! Upokorzenie sąsiadki! I Zwycięstwo na boisku i na trybunach!
KRAKÓW JEST NASZ!
DERBY DLA WISŁY.
Mecz wyjątkowy, to i wstęp wyjątkowy, nie będę się zagłębiał w historię itp. Sprawy.
KAŻDY PIŁKARZ NIECH PAMIĘTA! WYNIK DERBÓW TO RZECZ ŚWIĘTA!
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
|