|
Jeśli spojrzeć tylko na profil naszych nowych właścicieli to nic nie napawa optymizmem, jednak..
Musimy sobie zdawać sprawę, że nie znamy nawet 5% prawdy dotyczącej sprzedaży akcji Wisły Kraków. Nikt tu nie widział zapewne kilkunastostronicowego aktu sprzedaży, możliwe, że pod postacią aktu notarialnego, gwarancji bankowych ani nie wie kto uczestniczył w rozmowach i jakie miały przebieg. Jeśli ktoś od kilku lat planuje sprzedaż klubu musiał to zrobić z głową.
Cupiał może i nie podejmował wielu dobrych stricte sportowych decyzji, jednak w tej jednej sprawie nie wierzę, że się mógł tak bardzo pomylić i dać klub byle komu z ulicy. Nawet jeśli to tak teraz wygląda.
Klub był przygotowywany do sprzedaży od roku (pierwsze informacje o wymogach banków), a konkretnie od 3 miesięcy (redukcji długo wewnętrznego). W moim przekonaniu za dużo zrobiono dobrego w ostatnim półroczu (zimowe wzmocnienia, zatrudnianie kolejnych trenerów w celu poprawy wyników, spłata wielu zobowiązań) by teraz pozwolić na upadek klubu.
|