|
Druga bramka to wina Załuski? Wy tak serio?
Obie bramki Flavio Paixao to wina złego ustawienia Pietrzaka.
Gdyby trzymał linię, to w obu przypadkach Flavio byłby na spalonym. Przy pierwszej biegł za nim nie wiadomo po co, a wystarczyłoby żeby stanął w linii i byłby spalony. Zresztą sędzia podbiegł do bocznego i pytał o pozycję Flavio w momencie strzału Peszki.
A druga bramka to kryminał. Linia spalonego wyznaczona przez Głowę dwa metru wyżej, a Pietrzak zamiast ją trzymać to biegał obok strzelca gola. Już kiedyś mówiłem, że Pietrzak byłby świetnym skrzydłowym, ale obrońcą jest słabym. Wystarczy przypomnieć sobie meczu w rundzie wiosennej, kiedy kolejno zawalał bramki z Łęczną i PBB.
|