Dariook napisał(a):

Jak Cupial?
Przepraszam Cie, ale kvrwa noz sie w kieszeni otwiera jak czyta sie takie porownania.
Napewno masz na mysli goscia, ktory dzieki sobie i swojej firmie finansowal klub pilkarski przez 19 lat? Dzieki ktoremu zapisal sie najpiekniejszy okres w historii naszego ukochanego klubu?
Bo sorki (nic osobistego) ale dla mnie to wystarcza by zaciekle go bronic! Zawsze to robilem !!! Czlowieka cenie za ofiarowane magiczne chwile i za opdwrocenie o 180 stopni mojego , jak bys sie wydawalo zjebanego i tragicznego zycia kibicowskiego na Wisle...
I tak. Niestety, ale istnieja tacy ktorzy nic nie rozumieja. Wyciagaja wnioski i glosza brednie na podstawie jakis tam slupkow czy innych wyjetych okresowo niepowodzen. A jaka jest/ byla prawda?
WISLA KRAKOW POD SKRZYDLAMI TF i CUPIALA TO BYLO JEBANE BLOGOSLAWIENSTWO!
Bycie czescia ogromnej TF gwarantowalo stabilnosc. Nawet mimo klopotow finansowych wlascicela i TF nigdy nie odwrocili sie od nas. Zaprzestano wlewania ogromnej kasy ale nigdy nie pozwolono nam sie stoczyc! Ja wiem, ze dla niektorych miejsce 8-10 to wlasnie upadek...
Co sezon Cupial dziesiatkami !!! milionow dopinal finanse a kolejne przeznaczal na wzmocnienia. Nawet w ostatnich latach posuchy, ladowalo nascie baniek! ....A, nascie baniek na koncie Wisly! A w jakim celu?
W celu plynnego funcjonowania klubu.
I nie jest to winna zlego zarzadzania jak wybitni bredza ale wlasnie taka jest cena istnienia takiego klubu jak Wisla! Nasze wydatki i cele nie sa takie same jak w Lecznej czy nawet w Slasku. Tam mozna miec 20 baniek i kombinowac, zarzadzac minimalizujac straty.
U nas musi byc nacisk na walke o najwyzsze cele, sa potrzebni pilkarze ktorzy nie graja za szampany. To wszystko kosztuje, stadion, baza, zabezpieczenie imprez, zoobowiazania..itd.
Wplywy nie pokrywaja zapotrzebiowania i nie jest sie w stanie wyczarowac by tak samoistnie sie stalo.
Taka wlasnie jest cena. Trzeba dolozyc do Wisly 10 baniek bo zapiac budzet na obecnym poziomie. I choc by huj na huju stawal nie da sie zrobic tak, zeby wplacic mniej i sie podniesc z kolan.
Nawet te niby wielkie krezusy z wawy, z 100mln budzetem aby kogos kupic musza najpierw sprzedac...bo bida w kasie.
|
Oczywiście, że należy mu się szacunek i nikt go nie odbiera. Natomiast jak pisałem wcześniej problemem było to i to później wyszło, że oprócz tych przelewów, nie zrobiono w Wiśle praktycznie nic. Akademia dopiero teraz, marketing leży, sponsorów nie ma, liczne porażki na polu transferów i umów z zawodnikami, brak jakiejkolwiek ciągłości w zarządzaniu klubem, jakiegokolwiek długofalowego planu sportowego z np. jednym dyr. sportowym przez wiele lat, złe decyzje dt. trenerów, zero jakiegoś wyjścia do kibica, walki o niego choćby w internecie, social media itp. I tak można mnożyć i mnożyć.
Pieniądze, które Cupiał dawał, nie mogą zasłonić marazmu, który trwał w Wiśle. I oczywiście zgoda, że należą mu się ogromne podziękowania, ale to nie zwalnia nas też z patrzenia krytycznie na to co było złe.
I Wisła ma ogromne rezerwy właśnie na polu nowoczesnego zarządzania, bilansowania, redukowania kosztów, pozyskiwania sponsorów, mądrych decyzji sportowo-biznesowych. I to można osiągnąć nie mając nawet potężnych milionów na koncie. Poczytajcie jaką stajnię Augiasza zastał w PZPN Boniek z Sawickim i jak to wyczyścili, jak zrestrukturyzowali związek, który teraz jest sprawną korporacją. Fajnie to opisuje Stanowski w swojej książce. I jakkolwiek u nas zapewne tak źle nie było i nie jest, to Wisła przez te 20 lat na pewno nie mogła się pochwalić dobrą kadrą menadzerska, brakiem układów, układzików, które trawiły ten klub od samej góry i o których krążą legenedy.
Cupiał przy całej sympatii do niego nie miał żadnego wyczucia do piłki. Kiedy do osiągniecia sukcesu można było sypnąć mln bo liga leżała - wystarczyło. Jak poziom się podniósł trzeba było już nowoczesnego zarządzania czego brak prowadził to stanu z lat obecnych.
edit
Jeszcze dopowiem. Może ta zmiana to też znak czasów? W Polsce Cupiał był jednym z ostatnich przedstawicieli ery "dobrych wujków". Wytrzymał najdłużej. Był Ptak, Drzymała, Bekdas, Wojciechowski, ITI i jeszcze kilku pomniejszych. Model ukraiński i spotykany w kilku klubach angielskich gdzie jeden głowny wlasciciel wykłada potężne pieniądze. I gdzieś ten model na bazie swoich niedoskonałości, się wyczerpał.
I dla mnie trend przynajmniej w PL jest teraz inny. Czyli sprawne zarządzanie środkami pozyskanymi od sponsorów, z TV, z transferów. Tak działa Lech i tak sztandarowo działa też Legia, gdzie nowi właściciele mieli stosunkowo niewielki kapitał własny (np. porównując do ITI), ale poprzez dobry managment i kontakty, obracając zewnętrznymi środkami, osiągają sukcesy. Podobnie Lechia - Mandziara człowiek z kontaktami sprowadził kapitał niemiecki.
To też model popularny w Niemczech czy Hiszpanii gdzie środki z sieci sponsorów, wpływów z TV są zarządzane przez menagerów.