Panowie i Panie,
Przeczytałem wszystkie czternaście stron wątku o nowym właścicielu i szczerze mówiąc, na miejscu Pana Jakuba Meresińskiego poważnie zastanowiłbym się nad darmowymi poradami psychologicznymi do każdego zakupionego biletu.
Jedynym faktem dotyczącym nowego właściciela klubu i jego nowego dyrektora sportowego jest to, że w piątek oficjalnie przejęli Spółkę Akcyjną Wisła Kraków.
Wszelkie rozważania o tym, kto za kim stoi, czy pieniądze ma prawe, czy lewe - czy jest słupem, pralką czy widłami są totalnie bez sensu, a jednocześnie pokazują, że kibice Wisły Kraków są strasznie zmanierowani i głodni sukcesu. ( W piątek są derby, wrócimy na ziemie

).
Jeśli chodzi o bogatych inwestorów, to oni z zasady w zamian za zainwestowane pieniądze, oczekiwać będą szybkiego zwrotu w postaci sukcesów. Ale to już przerabialiśmy przez 19 lat i pomimo wielu sukcesów, nie udało nam się stworzyć podwalin pod sprawny, samodzielnie utrzymujący się klub.
Wierzę głeboko, że jutro podczas konferencji prasowej poznamy wszelkie szczegóły, a i przed kibicami Wisły stoi ogromne wyzwanie, przestawić się na nowy sposób myślenia. Od nowego właściciela oczekują zbudowania struktur zarządzania, transparentnej odpowiedzialności i stworzenia od podstawi Wisły Kraków, jako marki. ( coś na wzór chorwackiego Hajduk Split, czy zachodnich marek) Rynek małopolski jest ogromny i naprawdę w znacznej mierze niezagospodarowany.