|
Ja bym powiedział, że 95% to bramkarz.
Pietrzak był blisko Paixao, wyskoczył z nim do główki, zadecydowalo to, że Paixao był trochę lepiej ustawiony i piłka spadła mu idealnie na głowę (lub też w idealnym miejscu wyskoczył - jak kto woli) Pietrzak skakał razem z nim 10cm dalej, nie pozwolił Paixao złożyć się głową do soczystego strzału, jedyne co mu pozwolił to odbić piłkę do góry w kierunku bramki.
Piłkę, którą dobrze ustawiony bramkarz by w zęby złapał, bo strzał ani nie był jakiś silny, ani w samo okienko bramki tylko taki lobik balonowaty. Zajebana bramka przez naszego golkipera i tyle w temacie.
Przy pierwszej bramce też mógł się lepiej zachować (po co się głupio kłaść w miejscu? to już lepiej stać na nogach do końca i czekać na strzał) - co nie zmienia faktu, że zważywszy na bliskość i dynamikę akcji strzał był raczej ciężki / niemożliwy do wyjęcia. Tyle, że jakby Paixao strzelił bliżej naszego bramkarza, to jego śmieszne kładzenie się uniemożliwiłoby skuteczną interwencje.
Do tego wypluta piłka raz w głupi sposób co mogło skończyć się golem, gdyby miał pecha.
Nie wybronił niczego, czego nie musiał wybronić - jak dla mnie zagrał gorzej niż Miśkiewicz z Arką. Bardzo słaby debiut.
Mimo wszystko dałbym mu jeszcze szanse w dwóch trzech meczach - ale chłop z jakiegoś powodu niemal cały swój piłkarski życiorys przeławkował, więc optymistą nie jestem.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 31.07.2016 o godz. 21:03.
|