Dzimi napisał(a):

A co ma do rzeczy? Bo ja widzę że przejście z 4-4-2/ 4-5-1 na system z 3 środkowymi obrońcami i dwoma wahadłowymi bocznymi obrońcami/pomocnikami to błąd, piłkarze nie rozumieją nowego systemu, są za gubieni w nim, robią błędy w ustawieniu, nie czują tego po prostu
W efekcie mamy na boisku 5 zagubionych obrońców (zamiast solidnej 4 osobowej obrony) oraz jednego piłkarza ofensywnego mniej. Moim zdaniem - nie tędy droga.
|
To nie nowe ustawienie zawiodło w 2 ostatnich meczach. Zawiedli piłkarze, choć w każdym przypadku, powód był inny.
Z Arką na boisko wyszła grupa minimalistów i zanim zdążyła dojechać na mecz, było już po nim. Rykoszet plus błąd Miśka ustawiły spotkanie, a my kazaliśmy się za słabi, żeby przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę. Ten scenariusz powtarza się wielokrotnie w każdym sezonie, często z potencjalnie słabszymi drużynami.
Mecz z Lechią to inna sprawa. Przegraliśmy z dużo lepszą drużyną na jaj stadionie. W tym spotkaniu tylko statystowaliśmy. Brlek, Boguski czy Popović i Mały okazali się zdecydowanie słabsi od Chrapka, Wolskiego, Krasicia czy Paixao.
s1mone napisał(a):

|
Wiem, że jesteś turbo fanem Wolskiego, ale akurat w poprzedniej rundzie, gdy Rafał był ławkowany lub nie grał nadal potrafiliśmy zagrać dobre spotkanie. Gra się kleiła i z Wolskim na ławce. Teraz dosłownie jak dzieci we mgle. I tyle.
|
Nie jestem turbo fanem Wolskiego. Po prostu wiem ile dla nas znaczył on albo Stilić wcześniej. Gdyby miało zabraknąć jeszcze Mączyńskiego, będzie ciężko o mistrzowską ósemkę, bo nasi pozostali pomocnicy (może poza Małym) to przeciętniacy.
Warto zwrócić uwagę, ze wiosną za Wdowczyka i w składzie z Wolskim graliśmy głównie z cieniasami. A w jedynym meczu z silniejszym przeciwnikiem (Zagłębiem) nie podołaliśmy.